Dzisiejszy projekt był dla mnie jedną wielką niewiadomą, bo nie miałam gwarancji czy sposób, który sobie wymyśliłam – czyli przyklejenie świecącego kabla gorącym klejem się sprawdzi, czy kabel będzie działał tzn. czy nadal będzie świecił. Udało się chociaż nie bez bólu, trochę nie przemyślałam strategii i poparzyłam klejem palcem, ale czego się nie robi dla sztuki. 

Do wykonania tego projektu potrzebowałam:

  • Podstawy – wybrałam podobrazie malarskie, ale mam nadzieję, że niebawem pokażę też neon na innym tle.
  • szablonu/napisu z czcionki tworzącej jeden wyraz, pasującego rozmiarem do podstawy.
  • ołówka
  • sznurka do odmierzenia jakiej długości świecący kabel będzie nam potrzebny
  • świecącego kabla („el wire”) z włącznikiem (wyszło mi, że potrzebuję takiego o długości: 2 m. Ma 3 tryby świecenia: stały, mruganie, miganie, kupiony przez Aliexpress).
  • pistoletu z klejem na gorąco
  • ostrego narzędzia, które pomoże zrobić otwór, aby przeprowadzić kabel przez materiał.
  • porządnych, dość grubych rękawiczek, a przynajmniej jednej, na dłoń która będzie dociskała kabel do kleju (ja niestety nie użyłam rękawiczki :()

Zaczęłam od wykonania na podobraziu napisu. Wydrukowałam sobie propozycję z internetu (tu z pomocą przychodzi galeria obrazów google), ale napis był trochę za mały, więc własnoręcznie napisałam podobny na swojej podstawie. I tu proponuję pisać ołówkiem delikatnie, bo później nie bardzo da się zmazać to co powstało na brudno. Wybrałam napis z czcionki tworzącej „jedną całość”, ale można stworzyć taki, że litery są oddzielnie, tylko potrzebny jest wtedy dłuższy el wire.

Można przerzucić napis (jeśli jest odpowiedniej wielkości) na podobrazie przez kalkę rysunkową:

Sznurkiem (ułożyłam z niego mniej więcej napis) sprawdziłam jakiej długości świecący kabel potrzebuję.

Gdy już napis był gotowy, przebiłam na jego początku otwór na wylot i przełożyłam przez niego, od spodu cały kabel świecący.

 

I czas na najtrudniejszą cześć: nakładałam klej na ołówkowy napis, następnie operowałam kablem, dokładnie go przykładałam i dociskałam do wzoru litery.

Na bieżąco, w ramach potrzeby tworzyłam kolejne otwory umożliwiające dalsze tworzenie neonu.

Na koniec z tyłu podobrazia dokleiłam końcówkę el wire …

Odkręciłam zaczep od włącznika:

i ostrożnie (żeby nie dokleić jego klapki) przykleiłam włącznik:

Nadmiar czarnego kabelka wsunęłam pod spód:

Przybiłam gwoździkami zawieszkę:

i gotowe:

Pod utworzonym napisem bardzo widoczny jest klej, ale zaliczam to do plusów projektu, bo gdy jest ciemno napis dzięki niemu jeszcze lepiej świeci.

Mogą Ci się również spodobać