Film „Czekolada” z Juliette Binoche to jeden z moich ulubionych, choć dopiero niedawno wyprodukowałam swój pierwszy słodycz tego typu. Dzisiaj chcę Wam pokazać jeden z moich wytworów. Taki deser ma sens robić w chłodnym okresie (gdy jest ciepło czekolada łatwo się rozpuszcza). Zimą ubarwi niejedno przyjęcie dla dzieci. Dodatkowo ostatnio w ramach ferii, byłam z … Czytaj dalej

Pierwszy taki naszyjnik zrobiłam sobie kilkanaście lat temu. Oprócz koronki wykorzystałam do stworzenia go: łańcuszek i szklane koraliki. Na co dzień jest zbyt elegancki, ale do sukni balowej jak znalazł. Chokery = obroże, to ostatnio bardzo modne naszyjniki.  Poniżej krok po kroku jak w prosty sposób taki zrobić.

Wreszcie mając piekarnik mogę wzbogacić dział „książka kucharska” o nowe, zrealizowane przepisy. Ten zachęcił mnie połączeniem głównych składników.  Ciasto robiłam po raz pierwszy w życiu. Za sprawą zmiksowanych migdałów w smaku wyszło podobne do tarty. Ilości (szczególnie mąki i cukru) dodawałam „na oko”, a zamiast ucierania miksowałam mikserem, więc nie wiem czy osiągnęłam właściwy efekt. … Czytaj dalej

Najprostszy sposób na odnowienie starych butów, a także na przerobienie prostej, taniej pary na wyglądającą jak z modowego wybiegu. Coś à la pomysł na rękawiczki

Mam dla Was prostą grafikę, którą wystarczy wydrukować, oprawić w ramkę i powiesić w widocznym miejscu niech przypomina o tym ważnym fakcie.

Z Nowym Rokiem każdy z nas ma plany na zmiany. Jeśli często zatracasz się w codzienności: dom, praca, dom, praca, a jednak czasem nachodzi Cię refleksja nad życiem, to poniżej polecam Ci pięć filmów, dzięki który mam nadzieję, uda Ci się coś zmienić.

W zasadzie całą zimę mogłabym jeść tylko zupy. Poniżej jeden z moim ulubionych przepisów.

Zachwyt to jedna z dziesięciu emocji, które obok mi.in. optymizmu, wdzięczności czy radości powinny towarzyszyć na co dzień szczęśliwemu człowiekowi. Ale jak to w sobie wskrzesić, gdy dorosłość bywa taka monotematyczna i przewidywalna.

Chciałabym napisać, że większość grudnia i początek nowego roku spędziłam na wakacjach, pod palmami (bo kiedyś docelowo chciałabym tak właśnie spędzać sezon zimowy), a tymczasem byłam na przymusowym L4. Dopadł mnie kryzys, 2016 zamknęłam totalnie wyczerpana i zgaszona. Takie są konsekwencje działania i stawiania sobie coraz to wyżej poprzeczki, w pewnym momencie nadchodzi wypalenie, które … Czytaj dalej

Grudzień zaczął się cudownie, w końcu się przeprowadziliśmy…