Bo jest w większości zielone i dlatego, bo ma warstwy. Bez pieczenia, chłodzone, czyli idealne na obecny czas.

Zebrałam kilka naszych pomysłów na wyjazd z dziećmi (od 1,5 roku do 6 lat). Dotyczą zarówno podróży jak i samego pobytu.

„Domek na drzewie” to ogromne, niespełnione marzenie mojego dzieciństwa. Teraz patrząc z perspektywy rodzica, wiedząc jak dzieci potrafią się zapomnieć w zabawie – sama nie zdecydowałabym się na taką wersję, może przy starszych dzieciach miałoby to rację bytu, ale nie mamy odpowiedniego drzewa, więc nie mamy też problemu.  Chcieliśmy mimo wszystko stworzyć dzieciakom ich własny … Czytaj dalej

Najpierw kupiłam go w pracy, u „Pana Kanapki”, ale później dzięki Koleżance, która lubi eksperymentować w kuchni, olśniło mnie, że przecież to jest tak proste, że można zrobić samemu w domu i brać „na wynos”, zwłaszcza, gdy do transportowania tej przekąski/”deseru” idealnie nadają się kubki, kupione niedawno w Pepco.

Jeśli macie w domu marchewkowego niejadka, może przekona go tak podana? Można wyciąć dowolne kształty. Króliczkami można ozdobić tradycyjną wielkanocną sałatkę warzywną.

Wielkanoc, która wypada wiosną daje tyle możliwości, by pięknie udekorować świąteczny stół. Przygotowane przeze mnie stroiki, a właściwie wazoniki i świeczniki, nawiązują do głównego motywu tych Świąt czyli jajka.

Nawet nie wiem kiedy z maluszka przeobraziła się w dziewczynkę, która dokonuje świadomego wyboru, w co chce się ubrać („żeby spódniczka się kręciła gdy ona się kręci” :)), a przede wszystkim w strojnisię, która okazuje radość z kupionych jej ubrań. Mnie kupowanie jej ubranek sprawia większą przyjemność, niż kupienie czegoś sobie. Widzieć radość dziecka z … Czytaj dalej

Szukałam takiej gotowej ramki, która by wyeksponowała 4 zdjęcia 15 x 15 cm. Nie znalazłam, więc ją sobie zrobiłam.

Jeden ze sposobów na przetrwanie zimy to umilenie jej sobie fajnymi gadżetami, te własnoręcznie wykonane czy ozdobione, cieszą szczególnie. Kolejny projekt z wykorzystaniem kolorowych pomponików. Potrzebujesz jeszcze

Dla moich dzieci ciągle ważne są maskotki, nazywane uroczo: przytulasami. Bawią się nimi „w szkołę”, zabierają na wakacje, do przedszkola, a przede wszystkim z nimi śpią. Uszyłam im, więc z resztek złotej tkaniny (wcześniej powstały z niej poduszki jajka i  gwiazdka) dwoje nowych przyjaciół. Roboczo nazwałam ich Ciastkami, bo ich kształt wzorowałam na piernikowym bohaterze … Czytaj dalej