Ubranie po domu, a lepsze samopoczucie

Ubranie po domu – dla wielu sprawa błaha, ale wiem, że dla niektórych dość problematyczna kwestia. Przed nami jesień i zima, podczas których będziemy więcej przebywać w domowych pieleszach, poniżej o tym dlaczego, wg mnie warto poświęcić w ten czas trochę uwagi tematowi ubrań po domu. Podczas pierwszego urlopu macierzyńskiego, miałam stosunkowo dużo czasu (długa … Czytaj dalej

„Codzienność to esencja życia” – grafika do pobrania

Mam dla Was prostą grafikę, którą wystarczy wydrukować, oprawić w ramkę i powiesić w widocznym miejscu niech przypomina o tym ważnym fakcie.

Zachwyć się

Zachwyt to jedna z dziesięciu emocji, które obok mi.in. optymizmu, wdzięczności czy radości powinny towarzyszyć na co dzień szczęśliwemu człowiekowi. Ale jak to w sobie wskrzesić, gdy dorosłość bywa taka monotematyczna i przewidywalna.

Podsumowanie 2016 w połowie stycznia, czyli o tym, że plany planami, a życie życiem.

Chciałabym napisać, że większość grudnia i początek nowego roku spędziłam na wakacjach, pod palmami (bo kiedyś docelowo chciałabym tak właśnie spędzać sezon zimowy), a tymczasem byłam na przymusowym L4. Dopadł mnie kryzys, 2016 zamknęłam totalnie wyczerpana i zgaszona. Takie są konsekwencje działania i stawiania sobie coraz to wyżej poprzeczki, w pewnym momencie nadchodzi wypalenie, które … Czytaj dalej

Powakacyjny rozruch i akcja motywacja – ktoś chętny?

Kolejny nowy początek, a ja wciąż mam problem z powakacyjnym powrotem do rzeczywistości. Rozruch trwa zbyt długo, jest jak z tą lokomotywą u Tuwima: „Najpierw — powoli — jak żółw — ociężale, ruszyła — maszyna — po szynach — ospale, szarpnęła wagony i ciągnie z mozołem, i kręci się, kręci się koło za kołem..”. Proste … Czytaj dalej

„Budujemy nowy dom, (…) naszym przyszłym lepszym dniom…”

Tak dużo się dzieje w naszym życiu, że jestem na przymusowym blogowym detoksie. Najbardziej nasz obecny stan oddaje piosenka chóru Czejanda, której często ostatnio sobie słucham. To z niej pochodzi tytuł tego posta..

Celebrowanie codzienności – szczotkowanie włosów

Szczotkowanie włosów – nigdy nie należało (tak jak niegdyś wizyty u fryzjera) do przyjemności, ale szczególną udręką stało się odkąd rozjaśniam włosy. 

Lista rzeczy do zrobienia przed śmiercią

Na pewno masz marzenia, plany. Dobrze jest je sobie zapisać, bo dzięki temu nie ulotnią się zbyt szybko z pamięci. Zapisanie psychicznie zmusza też do wykonania ich. Marzenia z zaznaczoną obok konkretną datą realizacji będzie się chciało urzeczywistnić jak najszybciej. Te opatrzone etykietą „kiedyś”,  najprawdopodobniej spadną z listy priorytetów i oddalą się w bliżej nieokreśloną … Czytaj dalej

Wizyta u fryzjera, przyjemność nad przyjemnościami czy trauma?

Wizyta u dobrego, rozumiejące nasze potrzeby fryzjera powinna być refundowana przez NFZ. Tak właśnie uważam. Szczególnie młodym matkom, najlepiej przez samym porodem i jakoś niedługo po, najlepiej z zapewnieniem od razu opieki nad maleństwem. Chodzenie do fryzjera to obecnie mój ulubiony rytuał kosmetyczny, który ma dla mnie znaczenie terapeutyczne,  Nawet drobny zabieg podcięcia włosów, ma … Czytaj dalej

Jak to demakijaż dołączył do codziennych przyjemności…

Macie swoje codzienne kosmetyczne rytuały? Ja tak. Demakijaż do nich należy. Ogólnie jestem laikiem w świecie kosmetyków. Nie, nie, to nie tak, że tylko szare mydło i woda, ale przez moją skłonną do alergii i podrażnień skórę z produktami do twarzy z kremem, podkładem czy płynem do demakijażu nie eksperymentuję. Natomiast z tymi, które mi … Czytaj dalej